Spotkaliśmy się ze Stanley'em Kubrickiem. Byliśmy na Levante Film Festival

Choć zbliżają się Mikołajki to nasza podróż do Bari wcale nie była związana z wizytą u grobu świętego Mikołaja. Nie byliśmy też w Bari, aby odwiedzić rodzinne miasto królowej Bony. Stolica Apulii- regionu w południowych Włoszech, staje się powoli ważnym ośrodkiem światowego kina niezależnego. 

Selekcjonerzy z takich festiwali jak rotterdamski, zadbali o poziom artystyczny 7 edycji Levante International Film Festiwal. I choć na imprezie zabrakło polskich filmów a zapowiadane warsztaty operatorskie Jacka Szody [znanego chociażby z obrazu ,,Wszystko będzie dobrze” z ubiegłorocznej edycji TOFIFEST] poprowadził ostatecznie Blanco Giurato - równie znany włoski operator, to polskich akcentów na festiwalu we Włoszech nie zabrakło.


Niezwykle cennym było spotkanie z dwoma tuzami światowego kina niezależnego: Aleksandrem Rockwellem [,,In the soup”, ,,Cztery pokoje”] i Stanleyem Kubrickiem, którego prac nie trzeba przedstawiać. Brandon Cole - producent filmów Rockwell’a, współpracownik Johna Turturro, niezależny reżyser i scenarzysta pamiętający rolę Elżbiety Czyżewskiej w swoim nagradzanym min. w Cannes filmie ,,OK. Garaże” [w trakcie tegorocznego TOFIFEST przypomnieliśmy jej niezapomnianą kreację w ,,Debiutantce” Barbary Sass]. Wspaniały wykład i jeszcze ciekawsze rozmowy kuluarowe o niezależnym kinie, pracy z takimi nazwiskami jak Turturro, Rockwell, Buscemi czy Roth. Z niecierpliwością czekamy na jego kolejny film: ,,Pete Smal lis dead” do którego napisał scenariusz, a który wyreżyseruje sam Aleksander Rockwell. Brian Cook- asystent reżysera przy ponad 60 filmach najważniejszych amerykańskich reżyserów. Chciałoby się powiedzieć z kim nie współpracował. Współtwórca słynnego ,,Lśnienia” czy ,,Barry Lyndon’a”, producent ostatniego dzieła Kubicka ,,Oczy szeroko zamknięte” i reżyser ,,Color Me Kubrick”. Powiedzmy tyle, że i tym razem nie zabrakło polskiego akcentu. W czasach gdy dobry scenariusz jest na wagę złota, długo dyskutowaliśmy nad pracą nad pierwszym scenariuszem Jerzego Kromołowskiego, którego drugi projekt, zrealizowany przez Bertrand’a Tavernier’a był nominowany w tym roku do Złotego Niedźwiedzia na Berlinale.

W Bari spośród przybyłych filmowców uczestniczących w sekcji filmów niezależnych w którą ocenialiśmy był min. izraelski reżyser mieszkający na stałe w Holandii - Benny Brooner, z którym długo rozmawialiśmy o losach żydów oraz jego wrażeniach ze zrealizowanych w Polsce filmów. W konkursowym niemym filmie ,,Busker Bounty” główną rolę zagrała pochodząca z Polski Abbey Pleviak.
 
Nie o polskim kinie w tym roku jednak rzecz była, choć już dziś wiadoma jest obecność polskiej niezależnej kinematografii w trakcie kolejnej edycji tego unikatowego festiwalu.

A słowem uzupełnienia, możemy powiedzieć słowo o zwycięzcach, gdzie w zasadzie nie było niespodzianek bo wygrywali faworyci: czyli niemieckim ABSURDISTANE [znany z Sundance], słoweńskiej animacji CHICORY’N’COFFEE i znanego z Toronto i Rotterdamu meksykańskiego dokumentu ENTREVISTA CON LA TIRRA. Wspomnieć wypada o znaczących nagrodach dla filmów azjatyckich: CANDY RAIN, AKASA KUSUM [w programie tegorocznego festiwalu w Wenecji] czy LITTLE ZIZOU. A na koniec coś dla najmłodszych miłośników kina, przygotujcie się na nowe, ,,ludzkie” postaci czwartej części SHREKA, którego pierwsze screenshoty prezentowali w Bari twórcy Dreamworks.