PISZĄ o FILMIE o BEMBNISTÓWNIE


Natalia Waloch z Gazety Wyborczej napisała ciekawy tekst "Nietypowa lekcja: śmierć nastolatki uczy młodzież historii". Tekst traktuje o kręconym w Bydgoszczy, przez bydgoskich filmowców, pt. "Dzisiaj będę zabita" [jego reżyserzy - scenarzyści na zdjęciu obok]. Jest to film inspirowany tragicznym losem Heleny Bembnistówny oraz nawiązujący do wydarzeń, które miały miejsce w Bydgoszczy na początku hitlerowskiej okupacji. Pisaliśmy o tym filmie tutaj.

"Miała 19 lat, kiedy rozstrzelał ją esesmański pluton egzekucyjny. Godzinę wcześniej napisała do rodziny pożegnalny list, który światło dzienne ujrzał dopiero niedawno. Teraz sfilmowana historia Heleny Bembnistówny stanie się lekcją historii dla kujawsko-pomorskich uczniów" - pisze Waloch
Dziennikarka opisuje historię z lata1939 r. kiedy to 19-letnia Helena przyjeżdża do Bydgoszczy z rodzinnego Nakła w poszukiwaniu pracy. Zatrudnia się w fabryce mebli, mieszka przy ul. Sierocej 20. Świat Heleny wywraca się do góry nogami 4 września. Tego dnia w jej kamienicy ginie młody Niemiec Werner Kowalczewski. Sąsiadka - do dziś nie wiadomo dlaczego - wskazuje Bembnistównę jako współmorderczynię, która oprawcom Kowalczewskiego wskazała jego drzwi.

Co ważne - pomysł filmu spodobał się Urzędowi Marszałkowskiemu. Marszałek Piotr Całbecki dał na realizację filmu 8 tys. zł. Dzięki temu produkcja będzie prezentowana w szkołach Kujawsko-Pomorskiego oraz wyemitowana w TVP.

***
I jeszcze ciekawostka. Tutaj zobaczcie - przyjazny filmik z Łukaszem Karwowskim z testów najnowocześniejszego steadycamu podczas realizacji zdjęć lotniczych do reklamówki Torunia