"Wszystko co kocham" i muzyka byłego studenta UMK na Sundance


W kinach pojawił się film Jacka Borcucha "Wszystko co kocham". Niesamowicie realistyczna podróż w świat lat 80-tych zyskała uznanie komisji selekcyjnej największego, niezależnego festiwalu świata - Sundance. Film będzie w tym roku pierwszym w historii tego festiwalu reprezentantem Polski startującym w konkursie głównym. Tymczasem muzykę do niego napisał były student archeologii toruńskiego uniwersytetu - muzyk i multiinstrumentalista Daniel Bloom.
Bloom, to producent, kompozytor, multiinstrumentalista i wokalista urodzony w 1971 w Kwidzyniu. Jest odpowiedzialny za brzmienie zespołu Physical Love. Skończył szkołę muzyczną w klasie fortepianu, oraz archeologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Zaczynał od muzyki do legendy polskiego kina niezależnego "Kalafiorra" [1999] także wyreżyserowanego przez Borcucha [nominacja do Fryderyka za ścieżkę dźwiękową]. Największy jego sukces to muzyka do innego filmu tego samego reżysera - "Tulipanów" nominowana do nagrody "Orzeł - Polska Nagroda Filmowa"

A tak pisze o Bloomie jego manager: "Muzyczny anarchista, specjalista od nastroju. Kompozytor, wokalista, multiinstrumentalista. Daniel Bloom udowadnia, że świetną muzykę można robić konsekwentnie podążając własną artystyczną drogą. Muzyczna przeszłość Blooma to wycieczka po najróżniejszych brzmieniach. Zaczynał na perkusji w zespole punkowym, realizował dźwięk dla Teatru Polskiego Radia, grał na klawiszach, założył dwa zespoły, komponował muzykę filmową i reklamową. Korzystając z doświadczeń pracy w najlepszych muzycznych studiach założył własne - Two Minutes Elsie Studio.Wszechstronność i naturalna zdolność do robienia po prostu dobrej muzyki ułatwiła Bloomowi sukces w każdym z tych projektów.
Wystarczy posłuchać nastrojowych kawałków muzyka, by przekonać się, co ma na myśli. Daniel Bloom to obecnie jeden z najzdolniejszych i najciekawszych polskich muzyków. Artysta ze świeżymi pomysłami, pewny siebie i swojego stylu. - Bloom to przedłużenie mojej wyobraźni krainie dźwięków - powiedział reżyser ‘Tulipanów’ Jacek Borcuch. Dla autora muzyki filmowej trudno o lepszy komplement.
"

No to archeolodzy z UMK - do dzieła :)