Głowacki u Holland!

Wywodzący się z Torunia, znakomity aktor młodego pokolenia, juror i gość Tofifest - Piotr Głowacki wszedł na plan nowego filmu Agnieszki Holland.Głowacki to talent jakich mało, teraz będzie mógł się wykazać w filmie dwukrotnie nominowanej do Oscara reżyserki, która odwiedziła Tofifest w 2006 roku.

Głowacki, był gościem inicjatywy FOCUS TOFIFEST w 2005 rok i jurorem naszego festiwalu w roku 2008. W tej chwili bierze udział w zdjęciach do najnowszego filmu w reżyserii Agnieszki Holland pod tytułem "Ukryci" opartego na książce Roberta Marshalla "In the Sewers of Lvov" ("W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holokaustu"). W tym polsko-niemiecko-kanadyjskim filmie w głównej roli zobaczymy Roberta Więckiewicza , któremu partnerują m.in.: Kinga Preis, Agnieszka Grochowska oraz Marcin Bosak. Lwów w filmie udaje Łodź [Bóg wie czemu, bo podobieństwo żadne], ale film zapowiada się na przebój.
"Ukryci" ("Hidden") to historia rozgrywająca się w czasie drugiej wojny światowej w polskim wciąż Lwowie. Jej bohaterem jest zatwardziały złodziej Leopold Socha. Przechodzi on niesamowitą przemianę z drobnego, dbającego o własne interesy przestępcy w odważnego bohatera ryzykującego życie własne oraz swojej rodziny by ukryć i uratować przed śmiercią grupę Żydów. [zdjęcie z planu poniżej. Żródło Stopklatka.pl] 
Piotr Głowacki urodził się w 1980 roku w Toruniu. Studiował aktorstwo w Olsztynie oraz na warszawskiej Akademii Teatralnej. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Na dużym ekranie zadebiutował niewielką rolą w "Rozdroże Cafe", natomiast za rolę Michała we wspaniałej "Odzie do radości" otrzymał wiele nagród. Aktor wciaz jest blisko związany z Toruniem. Kilka lat temu był naetstypendystą marszałka województwa.
 
Gdyby istniał już Regionalny Fundusz Filmowy, moglibyśmy starać sie o umieszczenie części zdjęć do filmu Holland [która do dzisiaj ciepło wspomina wizytę na festiwalu Tofifest] - włąsnie u nas, na toruńskich ulicach. Przeciez Bydgoskie Przedmieście mogłoby wspaniale udawać Lwów, nie gorzej od Łodzi...
Ale teraz - brawa dla Piotra!