TOFIFEST: 35 x SHORT FILM cz.4 i ostatnia :)

No to czas zakończyć blogową podróż po krótkich metrażach Tofifestu.
O „pęknieciu emocjonalnym” w rodzinie mówi “VENUS vs. ME” z Belgii w reżyserii Nathalie Teirlinck [foto obok], kanadyjski „LA VIE COMMENCE” w reż. Émile Proulx-Cloutier i „LOV NA RACE” Roka Bičeka ze Słowenii oraz niemiecko-szwajcarski “ICH BIN'S. HELMUT” Nicolasa Steinera. W konkursie znalazły się też filmy, które poruszają kwestię zastępowania więzi międzyludzkich przez panoszącą się technologię: „NUNTA LUI OLI” rumuńskiego reżysera Tudora Cristiana Jurgiu.
Kryzys człowieka współczesnego to temat kanadyjskiego “OUT IN THAT DEEP BLUE SEA” w reżyserii Kazika Radwańskiego, „EL CORTEJO” Argentynki Mariny Seresesky i “VARIÁCIÓK” Krisztiny Esztergályos.
W SHORTCUT odnajdziemy też „klimaty Jarmuscha”. Bliski duchowo słynnemu „Brooklyn Boogie” jest „SIX” w reżyserii Çagla Zencirci i Guillaume Giovanetti [polska premiera na Tofifest]. To poetycka opowieść o pewnej maleńkiej knajpce w środku nigdy niezasypiającej metropolii Tokio i ludziach w niej bywających.
Humor znajdziemy w amerykańskiej animacji „IMPOSSIBLE” Lucasa Martella [polska premiera na Tofifest] oraz komedii “LIGHTS” w reż Giulio Ricciarelli’ego.
Teraz to już zostaje tylko czekać na to, kto zdobędzie Złotego Anioła SHORTCUT. Ogłoszenie zwycięzcy 2 lipca!