Piotr Głowacki zagra UB-eka.

Piotrek Głowacki z Torunia rodem, to jeden z najbardziej utalentowanych aktorów młodego pokolenia w Polsce. Bez dwóch zdań. Ledwo skończył grać dla Agnieszki Holland to już startuje w filmach Jerzego Hoffmana i Waldemara Krzystka.

Głowacki to nasz ulubiony aktor. W 2006 był gościem inicjatywy FOCUS Tofifest, która przybliża ciekawych aktorów polskich, zaś w 2009 wszedł w skład naszego jury.  Ledwo co skończył zdjęcia do "Ukrytych" Agnieszki Holland, a już informuje, że wystąpi w filmie "80 milionów" w reżyserii Waldemara Krzystka zdobywcy Złotych Lwów Gdańskich, znany za "Małą Moskwę".
Jak informuje gazeta.pl pochodzący z Torunia aktor ma w swoim dorobku m.in. rolę doktoranta tropiącego mroczne tajemnice UB i SB w "Golgocie wrocławskiej". Tym razem stanie po przeciwległej stronie barykady i zagra funkcjonariusza komunistycznych służb specjalnych. Film powraca do osadzonej we Wrocławiu historii z czasów pierwszej Solidarności. Grupa opozycjonistów na 10 dni przed ogłoszeniem stanu wojennego wypłaciła z placówki NBP 80 mln zł. Te pieniądze pomogły w stanie wojennym bardzo wielu osobom na całym Dolnym Śląsku. Zdjęcia potrwają dwa miesiące. Premiera filmu z udziałem torunianina w przyszłym roku.

Niedawno toruńskie Nowości donosiły, że ten trzydziestoletni aktor pojawi się u boku Bogusława Lindy, Daniela Olbrychskiego i Borysa Szyca w superprodukcji „Bitwa warszawska 1920”.
"To pierwszy polski film fabularny w technice 3D. Gram poetę matematyka, przyjaciela głównego bohatera. Przy okazji tego filmu wspominaliśmy z Bogusławem Lindą nasze związki z Toruniem - opowiadał Nowościom.

Piotr Głowacki na swoim koncie ma również udział w wielokrotnie nagradzanym „Domu złym” Wojciecha Smarzowskiego [Złoty Anioł Konkursu Polskiego Tofifest 2010].
Nic tylko się cieszyć. 

"Ukryci" - historia o Żydach z Łodzi w czasie II Wojny Światowej, nie mają jeszcze trailera, ale zobaczcie zdjęcia z planu