Torunianka w filmie o Smoleńsku

Piotr Matwiejczyk, wrocławski reżyser (m.in. "Piotrek Trzynastego", "Pamiętasz mnie?", "Wstyd") nakręci film o katastrofie smoleńskiej. W filmie, który będzie nosił tytuł "Prosto z nieba" zagra między innymi Olga Bołądź, aktorka z Torunia rodem. Poza nią reżyser m.in. Renatę Dancewicz, Marcina Bosaka czy Eryka Lubosa.

[Olga odbiera Flisaka Tofifest 2010]

Matwiejczyk był gościem Tofifest w latach 2004 i 2005. nakręcił też podczas Tofi'04 eksperymentalny film "Na scenie" z udziałem publiczności "na żywo", w którym debiutowali w kinie niezależnym aktorzy Teatru Wiczy Krystian Wieczyński i Radosław Smużny.
Teraz Matwiejczyk chce pokazać losy ludzi, którzy 10 kwietnia dowiadują się o katastrofie pod Smoleńskiem. Na razie nie wiadomo, czy bohaterowie filmu będą przedstawiać osoby spokrewnione lub związane z ofiarami.  
"Całość odważnie opowiada o tym, co najważniejsze w tej strasznej tragedii, to, o czym zapomnieliśmy, szukając winnych, spekulując i oskarżając się wzajemnie. Film "Prosto z nieba" ma być filmem o zwykłych ludziach - powiedział Piotr Matwiejczyk tabloidowi "Fakt", który - co było do przewidzenia - zainteresował się tym tematem.
Kameralna historia, rozpisana na kilka osób, bez efektów specjalnych, wydumanej scenografii, a przede wszystkim z dala od wielkiej polityki i teorii spiskowych - tak ma wyglądać film.  
"W pewnym momencie zaczęło mnie denerwować, że o tej tragedii mówi się wyłącznie w politycznym kontekście, zapominając o zwykłych ludziach, którzy byli tego dnia na pokładzie, i - podobnie jak ważne osoby w państwie - osierociły dzieci, zostawiły swoich mężów, żony. Chciałbym opowiedzieć właśnie ich historię. Męczy mnie to ciągłe przerzucanie się winą. Cała ta medialna szopka obraża zwykłych ludzi i sprawia, że zapominamy o istocie tego, co się wydarzyło" - mówił dla Moje Miasto Wrocław reżyser .
Autor podkreśla, że nie chce nikogo urazić ani tym bardziej żerować na tragedii. Sam przez wiele tygodni nie mógł dojść do siebie po wypadku prezydenckiego Tu-154. Długo utrzymywał produkcję w tajemnicy. Między innymi po to, by nie wzbudzać kontrowersji i niepotrzebnych emocji.
Czekamy na informację, kogo zagra Olga! [na zdjęciu obok w "Skrzydlatych świniach"]