Ken Russell odszedł.

Byliśmy "umówieni". Miał w 2012 wpaść do Torunia, na Tofifest, odebrać Złotego Anioła za niepokorność twórczą... Rozmawialiśmy przez telefon o tym, że na razie zaszył się na wyspie, że strasznie mu się podobała nasza retrospektywa z 2010 roku. Ken Russel odszedł... 

Zmarł brytyjski reżyser Ken Russell, który był nominowany do Oscara za film "Zakochane kobiety", a u publiczności i krytyki przez całą karierę wywoływał kontrowersje swoimi śmiałymi i skandalicznymi filmami. Zmarł we śnie w szpitalu, po długiej chorobie. Miał 84 lata.

To właśnie dyrektor Tofifest, Kafka Jaworska, jako pierwsza w kraju przygotowała retrospektywę filmów Russella. W czasie rozmów z Kenem, podkreślał że bardzo podoba mu się pomysł retrospektywy na "niepokornym festiwalu". Że wie gdzie jest Toruń, ale nie wyobraża sobie tego miasta, dlatego musi do nas przyjechać by to zobaczyć... Nie rozmawialiśmy z legendarnym szaleńcem i obrazoburcą. Rozmawiał z nami fajny facet, z dystansem do życia i świata. Lubiący właśnie takie festiwale jak nasz - bez napinki, na luzie. Niestety...

Russell nakręcił ponad 70 filmów. "Zawdzięczamy mu ogromny wkład do brytyjskiej kinematografii. Był najbardziej innowacyjnym z naszych reżyserów" - powiedział Michael Winner, reżyser i wieloletni przyjaciel zmarłego. Russell stał się znany przede wszystkich z kontrowersyjnego filmu "Zakochane kobiety" z 1969 roku, za który był nominowany do Oscara. Z gali ze statuetką wróciła Glenda Jackson, która zagrała w nim główną rolę, jednocześnie przechodząc do historii - bo była to pierwsza tego typu nagroda dla aktorki, która zagrała scenę rozbieraną (na fot. obok). Do dziś słynna jest też scena zapaśnicza z tego filmu, w której dwóch głównych bohaterów (Alan Bates i Oliver Reed) walczy ze sobą nago.

Był jedną z najbardziej ekstrawaganckich postaci brytyjskiego kina. Jego filmy z lat 70. kształtowały styl tamtej dekady, były mieszanką wyrafinowania i popu, świadomego kiczu i artystycznego rozpasania





Jego śmierć odnotowali wszyscy:

GAZETA WYBORCZA
TVN24
JAMAICA OBSERVER
The ROLLING STONE
Daily Mail
Guardian
Hollywood Reporter

...


Do zobaczenia Ken :)