Łaska i Łasowski, czyli teatralna Bydgoszcz na ekranie.

Czas na kolejny bydgoski szturm informacyjny. Tym bardziej że parę tematów zapuściliśmy. Tak jak niezły serial TV w reżyserii bydgoszczanina Roberta Wichrowskiego z główną rolą aktorki bydgoskiego Teatru Polskiego Magdaleny Łaski oraz rolę innego aktora bydgoskiej sceny – Mateusza Łasowskiego w okrzykniętej już arcydziełem „Róży” Wojciecha Smarzowskiego.

Najpierw kobieta. Magdalena Łaska fascynuje urodą. Nie ma wątpliwości co do tego. Także co do tego, że fascynuje też talentem aktorskim. W ubiegłym roku skończyła Wydział Aktorski w łódzkiej filmówce, do tej pory można ją było zobaczyć w takich produkcjach, jak „Klątwa faraona”, „Niezwykły traf”, „Brzydula” czy „Hotel 52”. Wywodzący się z Bydgoszczy reżyser Robert Wichrowski zaprosił ją do głównej roli w serialu "Wiadomości z drugiej ręki". To serial, który przybliża widzom świat mediów, newsów, gwiazd i celebrytów. W krzywym zwierciadle przedstawia on medialną rzeczywistość, pełną intryg i zaskakujących zwrotów akcji. Głównymi bohaterami są Marcin Wilk i Agata Rusek (czyli Magda) - najpopularniejsza para medialna w kraju. Wspólnie prowadzą program informacyjny w prywatnej stacji PL24.



Przez publiczność uważani są za wzorowe małżeństwo. Program ma doskonałe wyniki oglądalności, ale wszystko się komplikuje, kiedy niespodziewanie Marcin ulega wypadkowi i zapada w śpiączkę. Właściciel stacji, Adam Kromer w desperackim kroku postanawia na jego miejsce zatrudnić bezrobotnego aktora Piotra Wilczyńskiego łudząco podobnego do Marcina Wilka. W rolach głównych w serialu występują m.in. Wojciech Mecwaldowski, Maria Pakulnis, Marek Barbasiewicz, Maja Hirsch, Waldemar Błaszczyk i Marcin Kwaśny.
W rozmowie z TVP Magda uchyliła nieco kuchni serialowej.
- Grasz młodą dziennikarkę. Czy wcześniej interesowała cię praca w redakcji informacyjnej?
M.Ł.: - Zawsze byłam ciekawa, jak to wygląda od środka. Ten świat dla postronnego widza jest fascynujący. Ale też bardzo zakręcony i pogmatwany.
- Jak przygotowywałaś się do tej roli?
M.Ł.: - W trakcie pracy nad moją postacią obserwowałam pracę przy powstawaniu serwisów informacyjnych. Oglądałam prezenterki. Ten serial to dla mnie spore doświadczenie.

Cały wywiad tutaj: http://www.tvp.pl/rozrywka/aktualnosci/magdalena-laska-trzeba-patrzec-w-odpowiednia-kamere/5146791

A tutaj trailer serialowy: Wszystko o serialu zobaczycie na poświęconym mu kanale YouTube: http://www.youtube.com/user/wiadomosciz2reki?feature=watch

Mateusz Łasowski
Bardzo dobra wiadomość dotarła do nas z Tallina: "Róża" Wojtka Smarzowskiego otrzymała wyróżnienie na 15. Festiwalu Black Nights (Special Mention of the Jury) "za głębokie i wrażliwe przedstawienie tragicznego okresu w historii Wschodniej Europy". W filmie zagrał Mateusz Łasowski z bydgoskiego Teatru Polskiego. Obok niego Marcin Dorociński, Agata Kulesza (rewelacyjna rola tytułowej Róży Kwiatkowskiej), Kinga Preis i Jacek Braciak.
Film wchodzi 3 lutego do kin.

Co powoduje, że ludzie nazywają film Smarzowskiego najbardziej wstrząsającym przeżyciem kinowym roku? Lato 1945 roku. Tadeusz, były żołnierz AK, któremu wojna zabrała wszystko i niczego nie oszczędziła, wędruje przez Mazury. Dociera do wdowy po niemieckim żołnierzu, którego śmierci był świadkiem. Mieszkająca sama w dużym gospodarstwie Róża przyjmuje Tadeusza chłodno, pozwala przenocować. Tadeusz odwdzięcza się za gościnę pomocą w obejściu. Róża, choć się do tego nie przyznaje, potrzebuje czegoś więcej - przede wszystkim ochrony przed szabrownikami, którzy nachodzą jej gospodarstwo. Stopniowo Tadeusz poznaje przyczyny jej samotności... Na tle krajobrazu wyniszczonego przez wojnę, gdzie nadzieja stała się narzędziem propagandy, między dwojgiem ludzi z odległych światów rodzi się miłość... niemożliwa?

"Róża" bardzo podobała się publiczności wspomnianego łotewskiego festiwalu. "To jest coś, widzieć północnych facetów, którzy wychodząc próbują ukryć w szalikach drgające brody i uciekają prędko, żeby się nie rozpłakać publicznie" - powiedziała po jednej z projekcji attache kulturalna Ambasady RP w Tallinie Pani Sławka Borowska-Peterson, której należą się ogromne podziękowania za wsparcie i opiekę. Tymczasem grupa Rosjan opuściła salę w trakcie projekcji. Rozumiemy.