Jak to było z "Bejbi Blues"? Magda Berus na Tofifest

Magda Berus na spotkaniu z widzami Tofifest
We wtorek tuż po projekcji filmu "Bejbi Blues" w reżyserii Katarzyny Rosłaniec odbyło się spotkanie z aktorką Magdaleną Berus, odtwórczynią głównych ról tym obrazie oraz w docenianym na wielu festiwalach "Nieulotnych" Jacka Borucha. 


W "Bejbi Blus" Magda stworzyła wspaniałą postać nastoletniej matki, patrzącej na świat przez różowe okulary, której nieudolne i lekkomyślne zajmowanie się synkiem prowadzi do tragedii. Należy pamiętać, że rola Natalii w "Bejbi Blues", to debiut Magdy na dużym ekranie.

Od tego też młoda aktorka zaczęła spotkanie z widzami. Opowiadała o początkach kariery, o pierwszym castingu oraz o przygodzie z modelingiem, którym zajmowała się przed swoimi pierwszym klapsem na planie filmowym. Spotkanie pozwoliło nam dowiedzieć się, jak pracuje się przy filmie, w której większość ról pierwszoplanowych grają debiutanci. 

"Bejbi Blues", okazało się być to wspaniałe pole do popisu dla młodych ludzi, którzy dotąd nie mieli styczności z kamerami. W filmie swoje pięć minut dostali aktorzy młodzi, pełni energii, zaangażowania oraz bardzo naturalni i prawdziwi. To właśnie wrodzony talent i swoboda Magdy spowodowały, że została ona doceniona przez reżyserkę.





Magda opowiadała o tym, że praca z Katarzyną Rosłaniec była pełna wyzwań, lecz od początku do końca reżyserka miała własną wizję ukazania problemu w filmie i wciąż czuwała nad debiutantami, aby ci tę wizję realizowali. 

Berus ujawniła, że choć reżyserka choć była surowa i ganiła wszelkie niedociągnięcia, to wielu cennych rzeczy Magda nauczyła się właśnie od niej. Sporo nauczyła się też  od pojawiających się na planie wielkich gwiazd polskiego kina, takich jak Katarzyna Figura, Magdalena Boczarska, Mateusz Kościukiewicz czy Danuta Stenka.


Na spotkaniu poruszony został również temat barwnych stylizacji głównej bohaterki "Bejbi Blues".
Magda przyznaje, że inspiracją dla nich stały się jej własne kreacje, którym była wierna jeszcze kilka lat temu, a wiele ubrań użytych w filmie pochodzi z jej prywatnych zbiorów. Aktorka podkreśla, że świat wykreowany przez Katarzyna Rosłaniec, to gorzka prawda o nastolatkach traktujących dziecko jak gadżet.

Film wywołał niemałe zamieszanie w polskim kinie. Porusza on bowiem problem, który dotąd nie został wykorzystany w kinie, a spotykany coraz częściej w naszym świecie. Podczas spotkania młodziutka gwiazda była bardzo swobodna. Bez skrępowania odpowiadała na zadawane jej pytania. Należy wróżyć jej dużą filmową przyszłość.

Przygotowała Dominika Sodel


TofiTV robi wywiad z Magdaleną Berus