„Gram z przypadkiem” - anatomia kina według Urlicha Seidla.

Nieco czasu już minęło od wizyty Ulricha Seidla na Tofifeście, ale warto przeczytać zapis lekcji mistrzowskiej - masterclass austriackiego reżysera, jaka odbyła się na naszym festiwalu. Relacja Martyny Witkowskiej.

XI Międzynarodowy Festiwal Filmowy TOFIFEST – to ponad setka wyświetlonych filmów, ludzie kultury kina ludźmi kina, nagrody, emocje. Wśród nich perłę festiwalu stanowił Masterclass poprowadzony przez mistrza Ulricha Seidla, w ramach którego osobiście wygłosił wykład: Anatomia kina - od scenariusza po reżyserię (The anatomy of film directing. My process in film – from scripting to film directing). 

podczas Masterclass

Przygotowania do realizacji
Przez wiele lat Seidl nie widział diametralnych różnic pomiędzy filmem fabularnym, a dokumentem. Ten sposób postrzegania wpłynął na metodę tworzenia scenariusza oraz nagrywania Trylogii "Raj: Wiara, Nadzieja, Miłość" (Paradies Liebe, Glaube, Hoffnung).

Pierwotny koncept reżysera ewoluował. U podstaw powstał scenariusz zorientowany na jedną produkcję. Idee z czasem narastały przeobrażając się w kształt ostateczny trzyczęściowego zbioru. Pierwotny zamysł scenariusza obejmował fabułę jednowątkową ujętą finalnie w części "Miłość". Opowiadać miał o zjawisku seksturystyki, a główna rola miała zostać przypisana starszej kobiecie, cierpiącej na samotność współczesnego świata. Kolejna część – "Wiara", inspirowana była bezpośrednio na zrealizowanym przez Seidla w 2003 r. "Jezu Ty wiesz" (Jesus, Du weisst). Ostatnia część - "Nadzieja" była wypadkową pozostałych, zamykając wątki fabularne w jedną całość, jednorodnie poświęconą biblijnym cnotom poddanym próbę. Tak stworzony scenariusz Trylogii stanowił asumpt do rozpoczęcia prac docelowych. Skrypt poszczególnych scen według metody treatmentu stosowanej przez Seidla rozpisany pozbawiony był części dialogowych, wizualnie przypominając esej.
Seidla na Tofi masterclass
Obsada rólSeidl ceni amatorów. W jego filmach grają zwyczajni ludzie, pochodzący z miejsc w których realizowane są zdjęcia. Zawodowi aktorzy zajmują główne role. Typowani są w ramach niejednokrotnie wieloletniego researchu, przeprowadzanego wszelkimi dostępnymi metodami. Regularną taktyką reżysera jest zapewnienie sobie kilku alternatyw dla obsady jednej roli. Nie skąpi
czasu na indywidualne poznawanie zarówno warsztatu aktorskiego kandydatów jak również ich cech osobowości. Odbywa liczne prywatne spotkania, podróżuje w poszukiwaniach odpowiednich dla jego wizji kandydatów. „Mogę pracować tylko z osobami, z którymi łączą mnie bliskie relacje” – powiedział mistrz.

Podczas prac przygotowawczych do Trylogii równolegle odbywał podróże do Kenii, zaznajamiając się z młodymi czarnoskórymi mężczyznami, odwiedzał obozy dla osób odchudzających się próbując wniknąć w profil psychologiczny uczestników. Fabuła Wiary wymagała aby rolę tą objęła osoba z silnymi tradycjami religijnymi. Wytypowana do głównej roli fanatycznej katoliczki Anny Marii – aktorka Maria Hofstatter przeszła długi, żmudny proces „dostrajania” profilu psychologicznego do filmowej kreacji. Miesiące poprzedzające realizację produkcji aktorka spędza na odwiedzaniu miejsc dogmatycznych, czy klasztorów przechodząc próby milczenia.

Seidl ze Złotym Aniołem Tofifest
Realizacja zdjęćDo nagrania Trylogii reżyser posłużył się kamerą cyfrową, No. 35. Realizacja zdjęć nastąpiła  w trakcie kilkunastu miesięcy. Jak stwierdził: „Ważne aby film powstawał w formie procesu przez kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Dzięki temu wiele scen nagrywanych jest ad hoc. Gram z przypadkiem, dzięki temu powstają sceny, których nie da się odtworzyć”. Kwestie chronologiczne są drugoplanowe, podyktowane kwestiami budżetowymi. Dominujące miejsce w Trylogii zajmują długie sceny statyczne, nagrywane precyzyjnie za pomocą ręcznej kamery. Kamera statyczna według reżysera pozwala na uzyskanie gotowego obrazu.

Amatorsko-zawodowej obsadzie taki charakter nagrań pozostawia margines swobody ekspresjii, której reżyser nie utożsamia, a niekiedy przeciwstawia dobrowolności. Przekaz kręconej fabuły następuje w sposób bezlitośnie realistyczny. Mnogość nagich, intymnych scen poprzez zastosowanie ujęć statycznych uwydatnia realistyczny odbiór, pomnażając niejednokrotnie ich perwersyjny charakter. Na planie filmowym Seidla skład ekipy filmowej okrojony jest do maksymalnie piętnastu osób. Reżyser przyznał, że nie miałby cierpliwości dla standardowej liczby czterdziestu-pięćdziesięciu osób. Efekt finalny prac zdjęciowych nad Trylogią to dziewięćdziesiąt godzin scen, montowanych następnie przez około rok. W międzyczasie reżyser zmuszony był także do renegocjacji kontraktu z producentem, który obejmował jeden, nie trzy filmy.

Seidl nie wartościuje takich kategorii jak optymizm czy pesymizm, dobro czy zło. Mantrą jest poszukiwanie prawdy, bez względu na to jaką przybiera postać: „Moim obowiązkiem jest pokazywanie zjawisk takimi jakie są w zwierciadle naszych czasów”. Dzięki temu filmy nie należą do prostych, nie podając widzowi gotowych rozwiązań, są niewygodne.

Fabuła pozostawia ślad dotykając naszego sumienia, brak rozliczenia czy podsumowań stanowi początek jej analizy, przez co filmy Seidla mają długofalowe działanie. Reżyser uzasadnia to indywidualną konstrukcją każdego człowieka, subiektywnością postrzegania, odmiennością systemu wartości. Wizją jego jest pokazanie nas samych w krzywym zwierciadle, bo tylko taki przekaz do nas trafia, „dzięki temu odkrywamy w sobie otchłań”, stwierdził reżyser.