Matka i córka po polsku. Magda Piekorz o swoim nowym filmie.

Po pokazie filmu „Zbliżenia” Magdaleny Piekorz odbyło się spotkanie z reżyserką. „Zbliżenia”, historia o toksycznej relacji matki i córki, to kolejny efekt współpracy reżyserki z Wojciechem Kuczokiem.

Reżyserka opowiadała o współpracy z Kuczokiem i kulisach powstawania filmu. Dwie główne postacie, Marty i Jacka były wyposażone w cechy osobowości Piekorz i Kuczoka. Autorka przyznała, że temat filmu jest jej bardzo bliski, choć sama ma bardzo dobre relacje ze swoją mamą.
„Wydaje mi się, że to jest temat, który dotyczy bardzo wielu kobiet. Zresztą nie tylko kobiety ,każdy z nas ma rodziców, w związku z tym wszystkie nasze relacje z rodzicielami są tematem, wokół którego nie możemy przejść obojętnie” – mówiła reżyserka. Podkreślała jednak, że nie podpisuje się pod takim modelem zachowania, jakie prezentują jej bohaterki, choć uważa problem za poważny i obecny: „jeżeli ktoś choć trochę  w tym filmie się odnajdzie i będzie mógł coś w swoim życiu przepracować, to warto było”.

Prowadzący spotkanie spytał reżyserkę, czy jej zdaniem podejście do kobiet w polskim kinie się zmienia, biorąc pod  uwagę, że w polskim filmie brakuje ciekawych ról dla kobiet. „Mam nadzieję, że będzie się zmieniać, jak też podejście do kobiet reżyserek. Ja sama odczuwam, że trudno być kobietą reżyserką”. Piekorz mówiła, że aktorki w wywiadach wielokrotnie narzekają, że nie ma dla interesujących ról. Piekorz stara się więc w swoich filmach stwarzać takie role: „Jeśli chodzi o całą literaturę, dramat polski i światowy, w ogóle jest więcej ciekawych postaci męskich niż kobiecych. Chciałam się solidaryzować ze swoją płcią”.

Reżyserkę zapytano też o rodzinne Katowice, w których toczy się akcja filmu: „Cieszę się, że udało mi się to miasto pokazać w całej okazałości, takie, jak są dziś. Katowice się bardzo rozwinęły, są miastem nowoczesnym i powiedziałabym światowym [...] wreszcie Śląsk jest inny, nie jest taki ‘śląski’ czarny, smutny. Nie jest już tylko miastem kopalń i hut, ale jest bardziej inteligencki”.

Zapytana o dalsze plany reżyserskie, powiedziała, że od lat myśli o zrealizowaniu scenariusza Andrzeja Saramonowicza  „Krzyż” o księdzu, który porzuca stan kapłański, ale „jest to kontrowersyjna historia w naszym kraju, mimo, że nie o tym jest ten film, ale o tym, że każdy z nas niesie swój krzyż”. Magdalena Piekorz planuje także film o malarzu Józefie Chełmońskim, adaptację powieści Katarzyny Nowak oraz powieści Ewy Kopsik


Anna Dwojnych
Relacja ze spotkania z Magdaleną Piekorz po pokazie filmu "Zbliżenia"