Recenzje: "Home"


Recenzja filmu, który wygrał Tofifest 2009.

„Home”- walka z cywilizacją

Pewna rodzina mieszka na pustkowiu tuż obok nieczynnej autostrady. Szczęśliwe dotąd życie z dala od wielkomiejskiego zgiełku, hałasu zakłóca pojawienie się ciężarówek oraz mężczyzn w pomarańczowych kombinezonach. Opuszczona droga ma zostać oddana do użytku. Życie Marthe, Michela i ich dzieci diametralnie się zmienia. Rodzina staje przed trudnym wyborem: ma porzucić swój dom, czy może zacząć walczyć o utrzymanie szczęścia, stabilizacji? Marthe wraz z mężem i dziećmi podejmuje karkołomne zadanie i wypowiada autostradzie „wojnę”. Przyjdzie im za to zapłacić wysoką cenę.
Home” jest debiutem szwajcarskiej reżyserki Ursuli Meier. Swoją światową premierę film miał ponad rok temu. W Polsce pokazywany jest po raz pierwszy w ramach 7 Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest.

To opowieść o rodzinie, która podejmuje ryzykowną walkę o zachowanie swojego szczęścia. Filmowa autostrada jest metaforą współczesnego świata-pędzącego, pełnego hałasu, zanieczyszczeń i niebezpieczeństw czyhających na każdym kroku. Bohaterowie filmu uciekli od niego. Tytułowy dom stał się ich azylem. Spokój nie trwa jednak długo. Świat, przed którym tak się bronili, niczym uśpiony potwór budzi się i brutalnie wkracza w ich ustabilizowane życie, a ukochane i oswojone miejsce zaczyna ich osaczać, powoli zmienia się w więzienie.

Meier kreśli niezwykle sugestywny obraz rodziny i relacji między jej członkami, które pod wpływem nowej sytuacji diametralnie się zmieniają. Szczęśliwi, zżyci ze sobą ludzie przeistaczają się w

szaleńców, którzy nie cofną się przed niczym, byleby bronić swojego domu, swojej stabilizacji.
Idealna rodzina rozpada się. Pewnego dnia znika najstarsza córka, a pozostała dwójka dzieciaków zmienia się nie do poznania. Ojciec coraz częściej wpada w szał, krzyczy, siłą chce zaciągnąć rodzinę do samochodu i wyjechać. Niestety nie udaje mu się ponieważ Marthe, najbardziej uparta z całej piątki, postanawia pozostać w domu za wszelką cenę. Tylko tu tak naprawdę czuje się szczęśliwa (twórcy nie mówią wprost, ale sugerują, że kobieta miała w przeszłości problemy) i dlatego nie chce się tak łatwo poddać i opuścić ukochane miejsce bez walki.

W filmie wystąpiła Isabelle Huppert, aktorka znana między innymi z „Pianistki” Michaela Haneke. Stworzyła przekonywujący portret osoby obsesyjnie walczącej o utrzymanie szczęścia swojego i swojej rodziny, ale przyczyniającej się również do jej rozkładu. Oprócz Huppert oraz aktorów wcielających się w postaci pozostałych członków rodziny ważną rolę odgrywa autostrada- jest szóstym bohaterem filmu. Wpływa na relacje między ludźmi zamieszkującymi tytułowy dom i przyczynia się do ich rozkładu.

Film wiarygodnie odzwierciedla problemy, które żyjącemu we współczesnym świcie człowiekowi są doskonale znane, m.in. kwestia rozpadu związków międzyludzkich (w tym przypadku rodzinnych). Obraz można odczytać również jako swoistą przestrogę przed chęcią ucieczki, walki ze światem, w którym chcąc nie chcąc musimy żyć. Prędzej czy później cywilizacja się o nas upomni.

Karolina Frąk