Toruń na chwilę przed Wojną. Odnaleziony film Bogusława Magiery

Cudowna pogoda, radośnie taplające się w wodzie dzieci, żaglówki na Wiśle. Ta sielanka zniknie za chwilę. Za kilka tygodni wybuchnie II wojna światowa i pancerne armie Hitlera spowodują śmierć wielu spośród ludzi, których oglądamy na filmie...


Mowa o filmie budzącym niesamowite emocje - cudem odnalezionym przez dziennikarza toruńskiego dziennika Nowości, Szymona Spandowskiego, amatorskim obrazie Bogusława Magiery, nakręconym w czasie lata 1939 w Toruniu. Odwiedzamy znane wszystkim torunianom miejsca jak Park Bydgoski, Plac Teatralny, mosty toruńskie, brzegi Wisły. Znane, ale jakże inne. Toruń, ówczesna stolica województwa pomorskiego, spokojnie odpoczywa w letnim słońcu. Na niebie widzimy eskadry samolotów z 4. Pułku Lotniczego stacjonującego w Toruniu. Może jednym z nich leci legendarny as lotnictwa Stanisław Skalski? Te same samoloty za kilka tygodni wzbiją się w niebo, by bronić Torunia przed hitlerowską
Luftwaffe, a Skalski strąci już 2 września dwa niemieckie Dorniery...

Ale wróćmy do odnalezionego filmu. To efekt artykułów Spandowskiego w dzienniku Nowości, mówiących o wytwórni Marwin Film. Wytwórnia na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku miała swoje studio w Toruniu. Zrobiła tylko jeden film, „Panienkę z chmur” i niedługo po premierze zbankrutowała. Ale jeden z aktorów grających w tym filmie - Bogusław Magiera - tak zafascynował się filmem, że przez wiele lat odkładał pieniądze i wreszcie, w 1938 roku kupił kamerę. "Kamerę razem z projektorem tato kupił w 1938 roku u pana Gałdyńskiego przy Szerokiej" - wspomina w Nowościach Jadwiga Tokarska. 
Tajemnicę jego amatorskich filmów odkryła przed dziennikarzem córka Magiery, Jadwiga Tokarska. Przekazała też Spandowskiemu celuloidowe taśmy z nagraniami zrealizowanymi przez ojca w dwu ostatnich latach przed wybuchem wojny. Ten skarb, pierwszy jak dotąd przedwojenny film dokumentalny z Torunia, dzięki Nowościom i Tofifest widzowie obejrzą niedługo w Kinie Centrum. 

Odnajdując film Szymon Spandowski po raz kolejny udowodnił, że historia Torunia będzie mu wiele zawdzięczała. To on jest odkrywcą międzywojennej, toruńskiej wytwórni filmowej Marwin Film oraz Heleny Grossówny - gwiazdy kina lat 30. XX wieku, która wywodziła się z Torunia. Gdyby nie upór Szymona nie zobaczylibyśmy tych zdjęć. Okazało się, że krucha taśma celuloidowa nie nadaje się do odtworzenia z projektora. Z pomocą Spandowskiemu przyszła Biblioteka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, której pracownicy zeskanowali taśmę. Dzięki nim możemy się przekonać, że uratowano od zniszczenia fascynujący obraz filmowy.

Takie odkrycie to dla twórców festiwalu Tofifest wielka sprawa. Od ośmiu lat prowadzimy przecież Lokalizacje i wręczamy Flisaka Tofifest by promować kino powstające w kujawsko - pomorskim. Wraz z Szymonem Spandowskim, Nowościami, i Kinem Centrum, szefowa Kina i Tofifest - Kafka Jaworska od razu zadecydowała o organizacji oficjalnego pokazu materiału. 13 listopada zapraszamy więc do kina „Centrum” w CSW, gdzie o godz. 19:00 film zostanie wyświetlony na dużym ekranie!

Pokaz filmu połączony będzie z projekcją „Ludzi Wisły” - przedwojennego filmu twórcy "Krzyżaków" - Aleksandra Forda. Filmu nakręconego w Toruniu i w toruńskich plenerach nadwiślańskich! Uważanego przez krytykę za jeden z najlepszych polskich filmów, nakręconych przed II wojną.

Wstęp na to wydarzenie jest wolny, ale liczba miejsc jest ograniczona, aby więc zapewnić sobie wejściówkę, prosimy od wtorku w godz. 12-15 kontaktować się z redakcją Nowości: tel. 56 611-81-11.

Teksty Spandowskiego o odnalezionym filmie przeczytacie:
TUTAJ

oraz TUTAJ