LOKALIZACJE: Prapremiera "Dżej Dżej" w Toruniu i Bydgoszczy.

W niedzielę widzowie z Torunia i Bydgoszczy będą mieli okazję zobaczyć jako pierwsi w Polsce debiutancki film Macieja Pisarka "Dżej Dżej" z Borysem Szycem w roli głównej. Dlaczego właśnie my? Bo film niemal w całości powstał w plenerach Torunia i Bydgoszczy. A jest to produkcja wyjątkowa, bo opowiada o... facecie, który zakochał się w kobiecie z własnej nawigacji GPS...!

"Jerzy urozmaica swoje życie nadając przedmiotom dookoła siebie cechy ludzkie. Samochód, GPS, telewizor – każdy z tych sprzętów ma imię, jest dla niego osobnym bytem, zasługującym na indywidualne traktowanie. Nie spodziewa się, że dzięki temu odnajdzie miłość swojego życia". To intrygujące wprowadzenie w tematykę filmu znajdziemy w materiałach dystrybutora obrazu, Monolith Films.
Tą miłością staje się... kobiecy głos dobiegający z samochodowego GPS-a, noszący gorące imię Carmen jest wyjątkowa. Analogie z "Her" Spike Jonze nasuwają się same, ale polski projekt powstawał zupełnie niezależnie od amerykańskiego "krewnego".

Maciej Pisarek, reżyser, tak mówi o filmie i jego bohaterze: "Wirtualne związki są złudnym sposobem na samotność. (...) Bohater – choć pewnie mało kto głośno się do tego przyzna - to jeden z nas, samotny i bezradny w technologicznym chaosie współczesności".  Borys Szyc uważa swojego bohatera za zupełnie zwykłego faceta: "Gram Jurka Jureckiego, zwykłego faceta, mieszkańca Torunia, który pracuje w Bydgoszczy na śluzie. Kocha swoją pracę, ceni sobie spokój, nie lubi ludzi i żyje w wirtualnym świecie, w którym jest otoczony swoimi ulubionymi sprzętami. Każdemu nadaje jakieś imię, jego ukochane auto zwie się Wacek, GPS ma na imię Carmen, laptop to Edek, a komórka – Pamela. Jurek nie potrafi sobie radzić z ludźmi, czuje się bezpiecznie jedynie wokół sprzętów, do których sam może przemawiać. Staje się wtedy panem i władcą. Podobnie ma z internetem, gdzie jest anonimowy, ukryty pod różnymi nickami, jak na przykład „Pan Masakra”. W sieci czuje się jak ryba w wodzie".
Co ciekawe, reżyser zasugerował Szycowi, że powinien nieco „zmarnieć” do roli. Jerzy nie powinien być
wychuchanym pączkiem, tylko facetem, który za bardzo o siebie nie dba, nie zwraca uwagi na swoją fizyczność. Osobnym tematem jest CARMEN grana przez Justynę Sieniawską: "ona zawiera w sobie całe spektrum kobiecości – potrafi być miła, zła, wredna, wkurzona, namiętna, seksowna, uwodząca. To oczywiście trochę przerysowane, ale tak właśnie najlepiej ją opisać – jako kobietę o wielu obliczach" - mówi aktorka.

„Dżej Dżej”, jest dla wielu filmowców zaangażowanych w jego kreację mniejszym lub większym debiutem. Dla Macieja Pisarka jest to debiut w roli reżysera, scenarzysty oraz producenta, status koproducentów przyjęli na siebie po raz pierwszy aktor Borys Szyc oraz dźwiękowcy Mateusz Adamczyk i Sebastian Witkowski oraz koordynator scen kaskaderskich Tomasz Krzemieniecki. Debiutują również: Marta Skajnowska jako scenograf, Przemysław Chruścielewski - jako montażysta i Natalia Fiedorczuk jako kompozytor muzyki. Będzie to również pierwsza główna rola w kinowym filmie fabularnym dla Justyny Sieniawskiej. Koproducentem filmu jest toruńska Fundacja Tumult.

Zdjęcia do „Dżej Dżeja” rozpoczęto w Toruniu, zachodząc między innymi na urokliwe Bydgoskie Przedmieście, gdzie mieszka główny bohater, Jerzy Jurecki, na Stare Miasto i most przerzucony przez Wisłę. Filmowano Toruń również nocą i z helikoptera. Większość sekwencji powstała w Bydgoszczy, miejscu pracy Jurka, na śluzie Czyżkówko. Filmowcy kręcili między innymi sceny kaskaderskie na rzece Brda.

Premiera 25 maja w niedzielę w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy i Kinie Tumult w Toruniu.

Producentami filmu są: Filtry, Yakumama, Soundmaking.pl, Borys Szyc, Tomasz Krzemieniecki, Fundacja Tumult oraz Monolith Films