Nowy klip grupy Plotnicky już w sieci.

W sieci pojawił się nowy teledysk formacji Plotnicky, zrealizowany przez Flashback Film Factory, czyli Adama Tarnowskiego. To dobry klip i aż żal, że taki realizator tak rzadko bierze się za videoklipy. Warto też przyjrzeć się drugiej nowej produkcji Adama - etiudzie "Gitara dobro".


Teledysk Plotnicky'ego pokazuje jak duże możliwości czają się w ręku Adama Tarnowskiego. Potwierdza to kilkuminutowa etiuda "Gitara dobro" (pokazujemy ją premierowo na blogu), która przenosi nas na chwilę w świat dźwięków tego rzadkiego typu gitary. Można powiedzieć, że to "tylko" rejestracja utworu wykonywanego przez artystę Jędrzeja Kubiaka z Bydgoszczy (także jedynego w PL budowniczego takich gitar). Moim zdaniem to mały majstersztyk operatorsko-realizacyjny. Klimatyczny, pięknie sfilmowany i ponownie - szkoda, że taki autor nie robi większej ilości teledysków.

 

Adam Tarnowski nie pojawił się z nicości. Od kilku lat tworzy w Bydgoszczy i Toruniu filmy, etiudy, zajmuje się też komercyjnymi realizacjami. Po raz pierwszy głośno stało się o nim, i współtworzonej przezeń grupie BydziaTV - przy okazji filmu "Jutro będę zabita". Opowieść o dziewczynce, Helenie Bembnistównie,
rozstrzelanej pod Bydgoszczą przez Niemców w 1940 roku zapowiadała się świetnie. Powstała nawet większość materiału filmowego, niejednokrotnie realizowanego z rozmachem - przy udziale grup rekonstrukcyjnych. Niestety niezrozumiałe problemy z publicznymi dotacjami jakie miały wspomóc tę produkcję, uniemożliwiły jej ukończenie. A szkoda, bo film mógł być pierwszym, nowoczesnym, niezależnie wyprodukowanym dokumentem przywracającym pamięć o historii regionu kujawsko-pomorskiego. Dopiero w kilka lat później z powodzeniem miejsce to wypełniły filmy "Tryszczyn 1939" Roberta Grochowskiego (II nagroda na Festiwalu Filmów Historycznych w Zduńskiej Woli i konkurs Lokalizacje Tofifest'2013) i "Panopitkon" Marcina Gładycha (I nagroda na Festiwalu Filmów Historycznych w Zduńskiej Woli i konkurs Lokalizacje Tofifest'2013). Potem Bydzia TV zrealizowała kilka krótkich filmów dokumentalnych oraz festiwalowe kroniki Tofifest. Poniżej przykład jednej z nich.


Niestety ta obiecująca formacja rozpadła się w tym samym 2010 roku i od tego czasu Tarnowski realizuje własne filmy. Przypomnijmy kilka z nich. Warty obejrzenia jest krótki dokument "Mój blues" (2010) będący zapisem przygotowań do koncertu bluesowego w jednej z bydgoskich restauracji. Bohaterem etiudy jest Jan "Izby" Izbiński. Nazywany często "Białym Murzynem polskiego bluesa". Grał w takich grupach jak Breakout, Trubadurzy, Kasa Chorych, Sami Swoi, Recydywa Blues Band, After Blues, Hania Banaszak, Czerwono - Czarni. Mimo tak imponującej biografii i ponad 40 lat na scenie, pozostaje nieznany szerszej widowni. Etiuda klimatyczna, rozegrana na pozornie nieważnych detalach. "Blues jest takim lamentem wyrwanym z serca, z duszy. Jego się nie śpiewa, ale lamentuje" - mówią muzycy.

 

Z kolei "Dzień z życia" (2012) to kilkuminutowa etiuda o pracownikach pewnego małego zakładu bydgoskim Fordonie. Tarnowskiemu udało się w tych kilku minutach umieścić bardzo zgrabną i zaskakującą anegdotę. Dlatego nie możemy zdradzić, co produkuje sportretowany zakład.

 

Na koniec rzadki temat, pokazujący jak szeroki wachlarz spraw potrafi uchwycić Adam Tarnowski. Opowieść o... bydgoskich Mormonach!