Japończycy zrobili skandal w Warszawie.

Powstający w Polsce japoński dramat historyczny "Persona non grata" wywołał w Warszawie skandal. Dobrze przynajmniej, że zdjęcia do tego filmu realizowane w kujawsko-pomorskim Chełmnie zakończyły się pełnym sukcesem.

Film w reżyserii Cellin Gluck opowiada o Chiune Sugihara - japońskim dyplomacie pracującym na Litwie, który w czasie II wojny światowej uratował ponad 10 tysięcy Żydów, wydając im nielegalne dokumenty umożliwiające ucieczkę do Curacao na Karaibach. Sugihara jest jedynym japońskim "Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata".

"pechowy" Pałac Staszica w Warszawie, fot. Gazeta Wyborcza
A skąd skandal? Warszawskie plenery "grały" w filmie Berlin, Kowno, Moskwę, a nawet Tokio i Nowy Jork. Przykładowo Plac Zamkowy udawał Plac Czerwony w Moskwie. Jednym z
"ucharakteryzowanych" na hitlerowski Berlin budynków był Pałac Staszica przy Krakowskim Przedmieściu. Japońska ekipa, aby odtworzyć realia III Rzeszy wywiesiła na Pałacu gigantyczne flagi z hitlerowskimi swastykami oraz flagi państw Osi.

To wywołało oburzenie warszawiaków. Japończycy niefortunnie wywiesili bowiem flagę III Rzeszy w reprezentacyjnym miejscu stolicy w dniu, w którym przypadała 70. rocznica upadku Powstania Warszawskiego. W mediach nazwano to skandalem i rozpoczęło się poszukiwanie winnych. Urząd Miejski obwiniał Polską Akademię Nauk (właściciela Pałacu Staszica) i odwrotnie. Na szczęście zdjęcia w tym miejscu trwały na tyle krótko, że sprawa ucichła. A awantura nie byłaby dobrym rozwiązaniem, bo odstraszyłaby kolejną ekipę filmową pracująca w naszym kraju. Niedawno głośno było o szykanach jakie spotkały ekipę Stevena Spielberga podczas kręcenia jego nowego filmu we Wrocławiu.

Dobrze, że przynajmniej zdjęcia w Chełmnie nad Wisłą, leżącym 35 km od Torunia, przebiegły wzorcowo. Chełmno zagrało pruski, przedwojenny Królewiec.


zdjęcia w Chełmnie

Tu możecie obejrzeć filmiki ze zdjęć w Chełmnie
Reportaż w TVP

Galeria zdjęć z planu Gazeta Pomorska, Nowości Toruń oraz u dołu posta

Akcja filmu rozgrywa się w okresie od 1934 do 1955, w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Co ważne, obraz w całości został nakręcony w Polsce, z polską ekipą. Zdjęcia trwały 41 dni. Polskie budynki i plenery grały Niemcy, Litwę, sowiecką Rosję, Japonię, Izrael, Mandżurię i Rumunię. Postać Chiune Sugihara odgrywa jeden z najważniejszych japońskich aktorów - Toshiaki Karasawa, a Koyuki - światowej sławy aktorka, znana z głównej roli kobiecej w "Ostatnim samuraju" Toma Cruise - gra żonę Sugihary. Karasawa jest laureatem Kinema Junpo Award, Nagroda Japońskiej Akademii Filmowej i 11 nagród Hashida. W filmie są też polscy aktorzy.
Agnieszka Grochowska ("Wałęsa: Człowiek z nadziei") odgrywa Rosjankę - Irinę, wielką miłość japońskiego dyplomaty. Borys Szyc ("Wojna polsko-ruska", "Kret") wciela polskiego oficera wywiadu, wspomagającego Sugiharę. Poza nimi zobaczymy też Macieja Zakościelnego i Zbigniewa Zamachowskiego.

Film będzie miał swoją premierę w Tokio w drugiej połowie 2015 roku. Polskim producentem jest Akson Studio, działający na zlecenie CINE BAZAR Japan.


zdjęcia w Chełmnie, fot. Nowości

zdjęcia w Chełmnie, fot. Nowości

zdjęcia w Chełmnie, fot. Nowości

zdjęcia w Chełmnie, fot. Nowości

zdjęcia w Chełmnie, fot. Gazeta Pomorska