Bunt kobiet trwa! – „Thelma i Louise” jako manifest wolności człowieka

W środę o 19:15 w Od Nowie odbył się panel dyskusyjny po projekcji filmu „Thelma i Louise” w reżyserii Ridleya Scotta z 1991 roku. W panelu dyskusyjnym z okazji 25-lecia premiery filmu wzięli udział: Ewelina Seklecka, Natalia Waloch-Matlakiewicz i Tomasz Wrzesiński. Do ciekawej i emocjonalnej dyskusji włączyła się widownia.

fot. Wojtek Szablewski (freepress.pl)

„Thelma i Louise” - film, który się nie zestarzał

Dwie kobiety – przyjaciółki – decydują się spędzić weekend w górach. Tymczasem ich podróż komplikuje się. Film sprzed 25. lat prezentuje problem przemocy wobec kobiet – ciągle aktualny. Podczas podróży przyjaciółki doznają różnych odmian przemocy seksualnej. Louise zabija mężczyznę, który usiłował zgwałcić Thelmę. Kobiety uciekając, uświadamiają sobie własne pragnienie wolności, wyrażają swój bunt przeciwko wszelkim przejawom przemocy. W filmie wszyscy napotkani na drodze mężczyźni sprowadzają na kobiety cierpienie – z wyjątkiem detektywa.

Kobieta łatwą ofiarą przemocy z przyczyn ekonomicznych

Wg Fundacji na rzecz Równości I Emancypacji STER – jakiejś formy przemocy w Polsce doświadcza około 80% Polek, co czwarta – została zgwałcona, a co piąta – doświadczyła próby gwałtu. Na szczęście przemoc przestała być tematem tabu. Coraz częściej o niej się mówi – podkreśla Ewelina Seklecka, prezeska Fundacji Punkt Widzenia. Kobiety są systemowo słabe. Pielęgniarka, kasjerka, sprzątaczka nie ma pieniędzy; nie może odejść. To łatwa ofiara – zwraca uwagę Natalia Waloch-Matlakiewicz, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, arabistka. Również obciążenie pracą w domu, gdzie na kobietę spada ponad 80% obowiązków, sprawia, że trudniej jest jej utrzymać pracę zawodową. W dyskusji o przemocy wobec kobiet, zwłaszcza tej seksualnej, potrzebny jest - zdaniem Tomasza Wrzesińskiego, działacza społecznego – również głos mężczyzn.

Stereotypizacja zachowań i jej skutki

Panuje przyzwolenie na aroganckie i seksistowskie wypowiedzi mężczyzn o kobietach. Wystarczy przypomnieć casus posłanki Joanny Scheuring-Wielgus. Oburzenie budzą wypowiedzi Kukiza, Ziemkiewicza, Pospieszalskiego, Korwina Mikke, performera – Betlejewskiego, także wykładowcy jednej z wrocławskich uczelni… - przypominała Natalia Waloch-Matlakiewicz. Jak zauważyli prelegenci, dużą rolę w utrwalaniu stereotypów odgrywa wychowanie. Temat przemocy jest też polityczny. Do polityki powinno wejść więcej kobiet, które wyegzekwowałyby stosowanie prawa wobec tych, którzy tej przemocy dokonują – dodała dziennikarka.

fot. Wojtek Szabelski (freepress.pl)

Masz to, na co się godzisz – mówi doświadczona Louise

To jedno z tych zdań, które wwiercają się w ucho po projekcji filmu Scotta i zostają w nas na zawsze – zapamiętane, często wiodą żywot sentencji czy aforyzmu… Kobiety muszą ze swojej bezradności zrezygnować, jeśli chcą coś zmienić! – postuluje z naciskiem Ewelina Seklecka. Rozwalić system można wtedy, jeśli to będzie szło wielotorowo – dodaje Natalia Waloch-Matlakiewicz. Ważna jest też postawa mężczyzn w tej walce. Obie płcie muszą tu być zaangażowane.

Metamorfoza Thelmy i Louise

To przemiana wewnętrzna i zewnętrzna. Pierwotnie ubrane w sukienki, potem w jeansy. Na koniec Louise zdejmuje biżuterię i oddaje ją siedzącemu obok niej starcowi. Zauważalna jest także wewnętrzna metamorfoza. Thelma kwituje wypowiedź Louise na temat swojego spokojnego usposobienia słowami: Mam już tej spokojności po dziurki w nosie. I dodaje: Coś się we mnie przestawiło, już nie mogę wrócić. To nie byłoby życie. Wypowiada też posłuszeństwo mężowi: Jesteś moim mężem, a nie ojcem. Zmiana szczególnie widoczna jest u infantylnej Thelmy, która przejmuje inicjatywę w chwili załamania Louise.

Bunt trwa

Bunt to forma sprzeciwu wobec zastanej sytuacji. By mogło dojść do zmiany – musi być nieustający. Wywalczone przez emancypantki, sufrażystki, feministki prawa kobiet nie są im dane raz na zawsze. Trzeba o nie walczyć, by nie doszło do regresu. W kontekście ostatnich solidarnych protestów kobiet w sprawie restrykcyjnej ustawy aborcyjnej – znaczenia nabiera partnerstwo, solidaryzm, czujność kobiet. W „Małym Księciu” Saint-Exupery’ego, chłopczyk bezustannie przycina baobaby – symbol zła. W „Przesłaniu Pana Cogito” Zbigniewa Herberta wyartykułowany jest postulat postawy aktywnej pozytywnie słowami: bo tak zdobędziesz Dobro, którego nie zdobędziesz. Zatem recepta na sposób walki z wszelkimi przejawami przemocy – w tym seksualnej – jest oczywista…

Jolanta Sokal