"Niewinne", lecz odważne kino budzące emocje!

Anne Fontaine podjęła w swoim filmie bardzo trudny temat. "Niewinne" oparte są na pamiętnikach Madeleine Pauliac, co potęguje jego odbiór emocjonalny. Film miał swoją premierę w styczniu tego roku, na w festiwalu w Sundance. Został okrzyknięty zjawiskowym dziełem i dużym zaskoczeniem.

Agata BuzekLou de Laâge

W grudniu 1945 r. młoda studentka medycyny, Mathilde (Lou de Laage), została wysłana do Polski jako pomoc dla ocalałych w wojnie. Niespodziewanie pewnego dnia szpital Czerwonego Krzyża odwiedza zakonnica (Agata Buzek) z pobliskiego klasztoru. Prosi o pomoc dla umierającej kobiety. Za murami klasztoru dochodzi do szokującego odkrycia. Okazuje się, że jedna z sióstr jest w trakcie porodu. Po pewnym czasie bohaterka dowiaduje się od matki przełożonej (Agata Kulesza), że siostry padły ofiarami gwałtu przez żołnierzy Armii Czerwonej. Dochodzi do konfliktu między Matgilde (Lou de Laage), a matką przełożoną (Agata Kulesza), która nie zgadza się na sprowadzenie pomocy. Za wszelką cenę chce ukryć tajemnicę, która może doprowadzić do skandalu.

Mathilde Beaulieu

Scenariusz jest przemyślany, pełen różnych detali, które składają się na dobry i ciężki dramat. A przy tym jest świetnie poprowadzony i stopniowo rozwijany przez Anne Fontaine. Sama historia stawia poprzeczkę bardzo wysoko dla aktorów. Jednak obsada spisała się na medal, bardzo dobrze odgrywając kreacje - charakterystyczne i kontrastowe. Wielowymiarowe oblicza głównych bohaterek, które niemalże się przenikają, są niezwykłym detalem, którego nie sposób nie dostrzec.

Niewątpliwie, obok przejmującej historii wielką zaletą filmu jest jego atmosfera. Scenerie oraz zdjęcia Caroline Champetier tworzą chłodny nastrój, otulony cudownymi, surowymi kadrami i lodowatym minimalizmem. Subtelnie przebija się przez ten wizualny mróz stonowana muzyka i cisza, które wzmacniają niepewność na ekranie. 

"Niewinne" to ciężki i trudny film. Nie dla każdego, to pewne. Mimo to nie wypada przejść obok niego obojętnie. Historia balansuje na granicy polemik moralnych i etycznych. O ile tematyka jest niełatwa, tak sposób realizacji jest tutaj niezwykły. Ciężki krzyż do dźwignięcia, ale wart wysiłku.

Roch Ruciński