„Kandydaci śmierci” spowodują, że nie zaśniesz… W sobotę premiera!

promo foto sobotniego pokazu
W sobotę w bydgoskim Miejskim Centrum Kultury, wyjątkowe wydarzenie filmowe. Premiery trzech ostatnich odcinków serii niezależnych horrorów „Kandydaci śmierci” - 6, 7 i 8. Warto wpaść na pokaz, bo to jeden z najbardziej konsekwentnych pomysłów filmowych na Kujawach i Pomorzu i kolejny pozytywny efekt istnienia Bydgoskiej Kroniki Filmowej.

Zaczynali robić "Kandydatów" jako dzieciaki. Pewnie dzisiaj umierają ze śmiechu patrząc na swoje dziecięce facjaty z pierwszych części.


Dzisiaj nie ma już śmichów - chichów. Trailery sobotniej premiery są profesjonalne



Nic dziwnego, w końcu pomocy w produkowaniu „Kandydatów" udziela od początku reżyser i znakomity dokumentalista Maciej Cuske, laureat wielu polskich i zagranicznych nagród oraz Flisaka Tofifest. Maciek wraz z drugim świetnym dokumentalistą Marcinem Sauterem, prowadzą w Bydgoszczy "nieformalną szkołę filmową pod nazwą Bydgoska Kronika Filmowa. BKF wychował już wielu młodych filmowców, a twórcy naszych "Kandydatów" także znaleźli się w jego szeregach.

Wśród osób wspomagających "Kandydatów" znalazł się także nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej reżyser Piotr Stasik. Toteż nie dziwią takie promosy jak poniższy, gdzie chłopaki sięgają już do innych niż film, środków ekspresji.



Pewnie na razie patrzycie i nie wiecie „o co kaman?”. No „kaman” o to, że fajna ekipa młodych Bydgoszczan tworzy konsekwentnie od kilku lat serię filmową i w sobotę pokaże w Miejskim Centrum Kultury najnowsze odcinki 6, 7 i 8. Ale ale, pewnie chcecie zapytać…

Skąd się wzięli ci "Kandydaci"?

Jak dla mnie, najbardziej fascynującą częścią tego projektu jest to, że twórcy dorastają wraz z serią. Dosłownie. "Kandydaci" urodzili się w 2013 roku. Kolejne odcinki powstają podczas wakacji, rok po roku. Właściwie stali się letnio-wakacyjną „nową świecką tradycją” tej ekipy.

O tym jak to się zaczęło opowiadali redaktorce Monice „Monie” Grabarek z Bydgoskiego Informatora Kulturalnego 4 lata temu po premierze „Kandydatów I”: "Rafał Waraczewski: To była piąta, może nawet czwarta klasa podstawówki, kiedy zacząłem się bawić telefonem komórkowym mojej mamy i coś tam sobie nagrywać. Najpierw dla samego siebie, a potem pokazywałem te filmiki Stasiowi i Adrianowi, wtedy narodził się pomysł, by wspólnie coś nagrać. No i się zaczęło". 

Pierwsze powstawały oczywiście amatorskie parodie Jamesa Bonda - któż nie próbował ich robić! Ale potem zrobiło się poważnie: "Dostałem kamerę na gwiazdkę i podeszliśmy do tematu bardziej poważnie. Wtedy powstały nasze pierwsze projekty, a potem był wyjazd z panem Maciejem, tatą Stasia, na którym powstała pierwsza część "Kandydatów Śmierci" - podsumował wtedy Rafał.

No i już wiadomo skąd ci „Kandydaci”. Ale 4 lata po tej rozmowie...

"Kandydaci 1", pewnie wielu z nich dałoby wiele za zniszczenie tej fotki ;)
Zdrowy dystans

Starsi o 4 lata filmowcy Rafał Waraczewski, Staś Cuske i Adrian Weber, znowu rozmawiali z „Moną”, dla nowego, kwietniowego numeru BIK-u. Rafał tak odpowiedział na pytanie, czym są dziś dla nich „Kandydaci”?: „Po latach robienia kolejnych Kandydatów cały czas sądzę, że jest to świetny sposób na spędzenie wakacji i pretekst, byśmy mogli się spotkać na dłuższy czas i stworzyć kolejny film”. Piękna odpowiedź - bez "gwiazdorzenia", ze zdrowym dystansem.

To jest piękne, że chłopaki traktują to co robią w zdrowy sposób. A mogliby zacząć brykać w stronę "fejmu", bo przecież przywożą w barwach Bydgoskiej Kroniki Filmowej i Wajdaschool, pierwsze nagrody festiwalowe!

Klimat wakacyjnych „plenerów filmowych z horrorem’ najlepiej odda chyba esej Macieja Cuske nt. realizacji "Kandydatów" 6.7 i 8, których zobaczymy w sobotę w MCK

Strach Sobotniej Nocy

W sobotę czeka nas pokaz 3 nowych odcinków serii, trzech thrillerów / horrorów. Patrząc na to co miałem okazję obejrzeć, z odcinka na odcinek seria stawała się bardziej wiarygodna pod kątem przerażania widzów. Nieco się boję, bo nie lubię jak coś na mnie skacze. Ale idę na pokaz.

Sobota, 8 kwietnia, godz. 20:00, Kino Orzeł w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy, ul. Marcinkowskiego 12. Wstęp FREE.

Komentarze